Autorski niecodziennik muzyczny
Trzecie wynurzenie Mięsnych Kukiełek

Trzecie wynurzenie Mięsnych Kukiełek

Lato ma się srodze ku upadkowi. Odkopałam spod oparów kurzu lat 80-tych płytę, która znakomicie współgra z jesienno-letnim widokiem za oknem. Jest nim Up on the Sun amerykańskiego zespołu Meat Puppets.

Lato ma się srodze ku upadkowi. Odkopałam spod oparów kurzu lat 80. płytę, która znakomicie współgra z jesienno-letnim widokiem za oknem. Jest nim Up on the Sun amerykańskiego zespołu Meat Puppets. SST · 1985 Up on the Sun, wraz z dwoma poprzednimi albumami grupy, Meat Puppets (1982) oraz Meat Puppets II (1984), stanowiły pod koniec lat 80. pierwotną pożywkę dla tworzącego się w Seattle ruchu muzyczno-kulturowego, jaki wszyscy znamy dziś pod nazwą grunge. Na kanwie kompozycji Meat Puppets, Kurt Cobain postanowił stworzyć Nirvanę, co pociągnęło za sobą kolejne pokolenia wracające do tego, co w latach 80. prezentowali słuchaczom członkowie punk-rockowego...
Matt Elliott: majowy bard [17.05.18]

Matt Elliott: majowy bard [17.05.18]

Miał to być mały, kameralny koncert, jednego, deszczowego, majowego wieczoru. Całkiem niepokorny. I istotnie tak było – publiczność liczyła sobie w porywach do 50 osób.

Miał to być mały, kameralny koncert, jednego, deszczowego, majowego wieczoru. Całkiem niepokorny. I istotnie tak było - publiczność liczyła sobie w porywach do 50 osób. Było spokojnie. Ja, skupiona brzy barze, bez większego pośpiechu, sączączyłam czeskiego lagera na zmianę z angielskim ginem. Było stosunkowo spokojnie do momentu, w którym gitara akustyczna i głos barda z Bristolu umieściły moje wówczas wiotkie już od wypitego alkoholu ciało w cieplej bryle, gdzie emocje mogły się rozczepić na setki atomów i bajdurzyć ze sobą o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Być może to spostrześenie wydawałoby się być w pełni subiektywnym, ale kiedy podczas tego wydarzenia...
Gładko i psychodelicznie

Gładko i psychodelicznie

Nie da się tego ukryć. Wiosna przytuptała cichutko i zaścieliła cały świat zielenią oraz nową nadzieją. Ale zanim nastała jej chwała, w moich słuchawkach przez blisko miesiąc za sprawą przeczytanego wywiadu z liderem grupy The Monochrome Set, Bidem, zagłębiałam się w psychodeliczną sielankę, jaka kryje się za najnowszym wydawnictwem grupy zatytułowanym Maisieworld.

Nie da się tego ukryć. Wiosna przytuptała cichutko i zaścieliła cały świat zielenią oraz nową nadzieją. Ale zanim nastała jej chwała, w moich słuchawkach przez blisko miesiąc za sprawą przeczytanego wywiadu z liderem grupy The Monochrome Set, Bidem, zagłębiałam się w psychodeliczną sielankę, jaka kryje się za najnowszym wydawnictwem grupy, zatytułowanym Maisieworld. Tapete · 2018 Być może, nie znalazłam w tej muzyce nic nowego, jeżeli chodzi o dorobek The Monochrome Set, jednak Maisieworld była przyjemnym ciastkiem z kremem, i otulała swoim ciepłem, kiedy za oknem smagał śnieg, a przyroda pozostawała w hipnozie. Już na samym początku, nie potrafię nie wspomnieć...
Członki odrętwiałe

Członki odrętwiałe

Bardzo żałuję, że odkryłam tę płytę dopiero pod koniec 2017 roku. Co prawda, została ona wydana we wrześniu, więc w jakiś zatrważający sposób się nie spóźniłam z ochami i achami, jakie za każdym razem przewijają się po przesłuchaniu Pantheon of Me.

Bardzo żałuję, że odkryłam tę płytę dopiero pod koniec 2017 roku. Co prawda, została ona wydana we wrześniu, więc w jakiś zatrważający sposób nie spóźniłam się z ochami i achami, jakie za każdym razem przewijają się po przesłuchaniu Pantheon of Me. Cherry House · 2017 A sama Spellling? Co za dziewczyna! Określa siebie i muzykę na swoim debiutanckim albumie jako Freak Faith Folk. A co to oznacza w odsłuchowej autopsji? O tym w następnych paragrafach. Wiśniowa maź, jaka sączy się przez niecałe 40 minut tego albumu, to rozkosz na granicy ambitnego folkowego popu, elektroniki, transu, soulu a czasami nawet post...